Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
sinequan

podatek

1. Prywatne banki wyciągają codziennie miliony dolarów (funtów, franków, euro etc.) nie tylko nawet z niczego, a z mniej niż z niczego, czyli z długu. Problemem współczesnego kapitalizmu nie jest bowiem brak pieniędzy, a tylko nierównomierne, niesprawiedliwe rozłożenie dochodów i bogactw, o czym Pan Krzysztof Mazur udaje, że nie wie.
2. Nie jest też prawdą, że to „państwo socjalne”, wprowadzone zresztą w latach 1930., 1940. i 1950., a nie dopiero, jak to Pan Krzysztof Mazur twierdzi w latach 1960., doprowadziło do eksplozji wydatków i galopującej stagflacji. Eksplozja wydatków państwa nastąpiła bowiem na Zachodzie, a głównie w USA, na skutek prowadzenia (bardzo zresztą kosztownej i niepopularnej) wojny z Wietnamem na kredyt spłacany poprzez inflację, zamiast finansowania jej, tak jak to było w przypadku I i II wojny światowej z podatków, co musiało spowodować inflację, jako że zaczęto wówczas „drukować” dolary bez opamiętania, a stagnacja, czyli inaczej zastój, to był głównie efekt kryzysu energetycznego, spowodowanego kolejną agresją Izraela na swoich arabskich sąsiadów, co w sumie dało ową inflację połączoną ze stagnacją, czyli inaczej stagflację, a czego najlepszym dowodem było faktyczne bankructwo USA, kiedy to już w roku 1971 prezydent Nixon jednostronnie zlikwidował wymienność dolara na złoto po stałym kursie, jako że gospodarka USA nie była już wówczas w stanie wymienić bezwartościowych de facto dolarów, które wyemitowała ona do tego dnia, na złoto. Tak więc dolar USA jest od roku 1971 bezwartościowy, a to, że można za niego wciąż jeszcze coś kupić, wynika tylko z tego, że ludzie muszą się posługiwać w praktyce gospodarczej jakąś walutą, nawet wtedy, gdy jest ona bezwartościowa. Ponieważ każdy kraj bądź ich grupa (np. Strefa Euro) emituje dziś bezwartościowy pieniądz, to taki kraj czy też ich grupa jest przecież z definicji bankrutem. Ale ponieważ bankrutami są dziś praktycznie wszyscy, to ten system wciąż funkcjonuje, ale oczywiście tylko do czasu kolejnej rewolucji.
3. Lata rządów Mitterranda przypadły na kryzysowe na całym świecie lata 1980., a więc nic dziwnego, że musiał on ograniczyć wydatki państwa w sytuacji, gdy drastycznie spadło tempo wzrostu PKB we Francji i zmalały także wpływy z podatków.
4. Dalej – składka emerytalna w jedynym realnie funkcjonującym systemie emerytalnym, czyli opartym na tzw. solidarności pokoleń, służy do finansowania emerytur obecnych emerytów, a przyszłe emerytury finansowane mogą być tylko z przyszłych dochodów państwa. Budżet państwa to nie jest bowiem wielokrotnie powiększony budżet gospodarstwa domowego, tak samo jak wielki statek pasażerski, zabierający na pokład tysiące, osób nie jest tylko powiększoną tysiące razy jednoosobową łódką. Państwo nie może bowiem odłożyć pieniędzy na przyszłość – może ono tylko inwestować i zachęcać do inwestowania w przemysł, górnictwo i rolnictwo, czyli w produktywne gałęzie gospodarki, aby mogły one w przyszłości produkować tyle, aby zaspokoić także potrzeby przeszłych emerytów. Emeryt bowiem, tak naprawdę, nie potrzebuje pieniędzy, a tylko dóbr materialnych, a większości z nich nie da się przecież długo magazynować, szczególnie zaś żywności. Błędem (neo)liberałów jest więc to, że wmawiają oni nam, że możemy odłożyć na starość, gdy tymczasem realna wartość naszych oszczędności zależy tylko i wyłącznie od wydajności gospodarki w przyszłości, czyli w czasach, kiedy przejdziemy na emeryturę Tragedią jest zaś, że ten oczywisty błąd powielają i to bezkrytycznie nawet profesorowie ekonomii. 🙁
5. Demografia nic tu nie ma do rzeczy, jako że na skutek postępu technicznego (szczególnie zaś automatyzacji, w tym komputeryzacji i robotyzacji oraz zastosowania sztucznej inteligencji czyli AI) szybko rośnie wydajność pracy a tym samym potrzeba jest coraz mniej ludzi aby wytworzyć coraz więcej towarów. Nie potrzeba nam więc będzie więcej ludzi w przyszłości, a tylko mniej, gdyż z każdym rokiem mamy, szczególnie w bardziej rozwiniętych państwach, coraz wyższe bezrobocie technologiczne. Oficjalne statystyki bezrobocia nie obejmują przecież osób, które choć są formalnie zatrudnieni w urzędach czy usługach niematerialnych, to nic nie produkują, a więc są oni takim samym obciążeniem dla gospodarki jak dzieci, emeryci, niezdolni do pracy inwalidzi i bezrobotni.
6. Podatki są zaś niezbędne aby utrzymać państwo, a Fichte już w roku 1800 napisał w „Der geschlossene Handelsstaat“ (po polsku „Zamknięte państwo handlowe” w „Zamknięte państwo handlowe i inne pisma”, tłum. Paweł Dybel i inni, wyd. Aletheia, Warszawa 1996) że:
– najważniejszą rzeczą jest zabezpieczenie ludziom własności dóbr konsumpcyjnych i pracy, a może to uczynić jedynie państwo, jako że tylko ono jest w stanie kontrolować przemysł i handel i tym samym utrzymać w nich równowagę,
– ponieważ wszelakie stosunki z zagranicą uniemożliwiają powyższe, to muszą one być wykluczone,
– to zamknięcie państwa, odcięcie go od reszty świata, zabezpiecza także kraj przed złymi wpływami z zagranicy, utrwala charakter narodu i tym samym zabezpiecza mu dobrą przyszłość (Władysław Tatarkiewicz „Historia filozofii” tom II Warszawa: Czytelnik 1947 s. 287).
7. Każdy z nas jest więc uzależniony od państwa, a najbardziej zaś najbogatsi, gdyż tylko dzięki klasowemu, kapitalistycznemu państwu są oni w stanie utrzymać swoje majątki i swoje życie. Upadek państwa oznaczał by przecież na samym początku rozgrabienie tych bogactw i przy okazji wymordowanie bogaczy, na początek przez ochroniarzy, którzy oficjalnie mają za zadanie strzec te majątki. Tak więc istnienie państwa i podatków jest najbardziej w interesie najbogatszych a polecam to uwadze (neo)liberałów, takich jak Pan Krzysztof Mazur, którym wydaje się, że państwo i podatki to jest samo zło, a przecież to najbardziej w ich własnym, egoistycznym interesie leży, aby państwo i podatki jak najdłużej istniały. 

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl