Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 25 2018

sinequan

zawód

Wzorujmy się na najlepszych! Amerykanin nie ma problemu z tym aby kilka razy za swojego życia nie tylko zmienić pracę ale i zamieszkanie i to przykładowo z wschodniego wybrzeża na Kalifornię. A nam nie chce się ruszyć za pracą do sąsiedniego miasta. Po drugie jak nie mogę znaleźć pracy w swoim zawodzie to należy się przebranżowić a nie uparcie liczyć. Firmy poszukują bardzo dużo pracowników z konkretnym zawodem. Uczyć się można całe życie albo... czekać na cud i tradycyjnie narzekać. A jeszcze jedno. Wszystkim niezadowolonym zalecam wziąć sprawy w swoje ręce - założyć własną firmę i dać prace potrzebującym! Bezrobocie, to fikcja!!! Zarejestrowani tylko ci, ktorym się nie opłaci.pracowac, bo doją z opieki społecznej. Pewnie też pracują na czarno, albo im się nie chce, bo dostają na dzieci 500. Każdy, który chce pracować, prace znajdzie. Zarobki, to już inna sprawa
sinequan

pogotowie kanalizacyjne piaseczno

Polikwidowane zakłady w miastach powiatowych więc ludzie muszą dojeżdżać do pracy. Wiem co mówię codziennie 140 km do pracy którą można wykonywać elektronicznie na miejscu. Więc nie pleć bzdur.
sinequan

pomiary wentylacji

ajniższa krajowa, wszędzie !!!!! Tutaj w NSZ dobrze mają tylko chrześniaki co im załatwiły robotę: ciocia, wujek, mama, tata, brat bo się wkręcił wcześniej i załatwił robotę chrzestny. Po prostu tragedia. Nie ma sensu się uczyć w tak małym miasteczku bo po studiach nikt nikogo nie chce przyjmować. Mam średnią z maturą i zarabiam tyle samo co jakiś mlun po ledwo skończonej podstawówce. Pytam się ? PO CO SIĘ UCZYĆ
sinequan

staż

Gdy nasza praca ma wartość dla pracodawcy (i klientów), w końcu nas ktoś zatrudni i dobrze zapłaci. A jeśli nie, a rzeczywiście ją mamy, to sami założymy firmę i zarobimy na siebie. Ludzie muszą zrozumieć, że niemal wszystko zależy od nich samych. Nie od rządu czy kraju, w którym żyją itp. Stopień bezrobocia byłby wyższy gdyby polikwidowano stanowiska urzędnicze do wszystkiego i niczego. Proponuję stworzyć następne urzędy ds. takich i owakich a stopa bezrobocia sięgnie zera.Musimy po prostu patrzeć na siebie i brać się do roboty, uczyć się i rozwijać umiejętności, za które inni chcą płacić, a efekty przyjdą. Bezrobotnych, nawet tych z kilkuletnim stażem, UP zmusza do odbywania kolejnych staży za 800 zł na rękę za miesiąc pracy!I A w statystyce bezrobocie fikcyjnie się zmniejsza. Jedno wielkie oszukiwanie narodu!
sinequan

bez pracy

Patrząc przez pryzmat województw, najtrudniejsza sytuacja jest w warmińsko-mazurskim. Mimo że to region, gdzie w rok najbardziej spadło bezrobocie (o 2,5 pkt proc.), ciągle pracy nie ma tam 12,2 proc. mieszkańców. Mniej więcej jedna na dziesięć osób jest bezrobotna w kujawsko-pomorskim i podkarpackim.

Tak jak w wielu dziedzinach gospodarki, tak i na rynku pracy można w pewien sposób mówić o Polsce A i B. Choć podział nie jest prosty geograficznie. Podczas gdy na północy 12 proc. ludzi jest na bezrobociu, w tym samym czasie w województwie wielkopolskim jest ich mniej niż 4 proc. Wyraźnie lepiej niż średnia jest też w śląskim, małopolskim i pomorskim.Jedno to poziom województwa. Im bardziej będziemy schodzić w dół, tym statystyki będą lepiej oddawać sytuację. A ta okazuje się jeszcze bardziej zróżnicowana.

Regionem, który w styczniu zajmował niechlubną pozycję lidera pod względem bezrobocia, był powiat szydłowiecki. Co ciekawe, należy on do województwa mazowieckiego. Mamy więc największe bezrobocie tam, gdzie z pozoru jest ono jedno z najniższych. Pracy nie ma tam aż 26,5 proc. mieszkańców, czyli prawie 4 tys. osób.

Podobnych powiatów w Polsce, gdzie bezrobocie przekracza 20 proc., jest jeszcze pięć. W tym jeden z zachodnio-pomorskiego (pow. łobeski - 21,7 proc.) i cztery z warmiński-mazurskiego (braniewski, bartoszycki, kętrzyński i węgorzewski).
sinequan

praca

Nie Warszawa, a Poznań może się pochwalić najniższym bezrobociem, które wynosi tylko 1,5 proc. Takiego wyniku może pozazdrościć Radom, gdzie bez pracy jest ponad 13 proc. mieszkańców. Dwukrotnie większa stopa bezrobocia jest w jednym z powiatów na Mazowszu.

Początek roku przynosi lekki wzrost bezrobocia w Polsce. Średnia dla całego kraju w styczniu wyniosła 6,9 proc. wobec 6,6 proc. w grudniu. Mimo tego trudno narzekać na sytuację na rynku pracy, który ma się najlepiej od ćwierć wieku.

Oczywiście mowa o ogólnym i bardzo uproszczonym obrazie, jaki wyłania się z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Nie wszędzie jednak jest równie łatwo znaleźć pracę. Ciągle są województwa, gdzie stopa bezrobocia jest dwucyfrowa. Co więcej, są powiaty, w których bez pracy jest co czwarty mieszkaniec zarejestrowany w urzędzie.

July 24 2017

sinequan

czynsz

1. Neoliberałowie podnoszą zawsze pytanie – skąd brać pieniądze na sfinansowanie tzw. państwa dobrobytu (welfare state), zwanego też czasem przez nich „państwem socjalnym”. Otóż rozwiązanie jest tu bardzo proste – opodatkowanie nieproduktywnego majątku. Oczywiste bowiem jest, że to nie praca, a tylko bezproduktywny majątek powinien podlegać wysokiemu, wysoce progresywnemu opodatkowaniu a najlepiej to powinien on przepadać na rzecz całego społeczeństwa. Nie ma bowiem żadnego racjonalnego argumentu za tym, aby garstka bogaczy cieszyła się posiadaniem ogromnych, nieproduktywnych majątków, które poza nimi nikomu ani też niczemu nie służą, a ponad 90% ludności świata żyła w tym samym czasie i miejscu w biedzie a nawet i nędzy.
2. Skandalem jest więc opodatkowanie przez kapitalistyczne, klasowe (burżuazyjne) państwo dochodów z własnej pracy podatnika oraz konsumpcji. Jest takie opodatkowanie także wysoce niesprawiedliwe, gdyż zabiera pracującemu część tego co on wypracuje, a na dodatek opodatkowuje się dochody z pracy już po tym, kiedy kapitalista (tzw. pracodawca) zabierze pracownikowi znaczną część tego, co ów pracownik wypracował własnymi rekami, nogami a przed wszystkim głową. Z kolei podatek od konsumpcji (VAT), poza podatkiem nałożonym na rozpasaną, luksusową konsumpcję na pokaz klasy próżniaczej (Thorstein Veblen się tu kłania), czyli kapitalistycznej, jest też niesprawiedliwy, jako że będąc podatkiem regresywnym, najbardziej uderza on w najuboższych, a poza tym jest on szkodliwy dla całej gospodarki, jako że obniżając konsumpcję, obniża on także popyt i powoduje wzrost bezrobocia oraz tym samym powoduje on wpadnięcie gospodarki w kolejną recesję.
3. Skandalem jest też to, że państwo pozwala na wolny obrót domami, mieszkaniami i gruntami, wspierając tym samym spekulację tymi domami, mieszkaniami i gruntami, która sztucznie podwyższa ceny nieruchomości oraz tym samym sztucznie podwyższa czynsze i powoduje bezdomność oraz zubożenie ludzi pracy, którzy często muszą dziś wydawać ponad połowę swojego dochodu netto na czynsz.
sinequan

link

Każdy z nas jest uzależniony od państwa, a najbardziej zaś najbogatsi, gdyż tylko dzięki klasowemu, kapitalistycznemu państwu są oni w stanie utrzymać swoje majątki i swoje życie. Upadek państwa oznaczał by przecież na samym początku rozgrabienie tych bogactw i przy okazji wymordowanie bogaczy, na początek przez ochroniarzy, którzy oficjalnie mają za zadanie strzec te majątki i tych bogaczy. Tak więc istnienie państwa i podatków jest najbardziej w interesie najbogatszych a polecam to uwadze (neo)liberałów,
sinequan

podatek

1. Prywatne banki wyciągają codziennie miliony dolarów (funtów, franków, euro etc.) nie tylko nawet z niczego, a z mniej niż z niczego, czyli z długu. Problemem współczesnego kapitalizmu nie jest bowiem brak pieniędzy, a tylko nierównomierne, niesprawiedliwe rozłożenie dochodów i bogactw, o czym Pan Krzysztof Mazur udaje, że nie wie.
2. Nie jest też prawdą, że to „państwo socjalne”, wprowadzone zresztą w latach 1930., 1940. i 1950., a nie dopiero, jak to Pan Krzysztof Mazur twierdzi w latach 1960., doprowadziło do eksplozji wydatków i galopującej stagflacji. Eksplozja wydatków państwa nastąpiła bowiem na Zachodzie, a głównie w USA, na skutek prowadzenia (bardzo zresztą kosztownej i niepopularnej) wojny z Wietnamem na kredyt spłacany poprzez inflację, zamiast finansowania jej, tak jak to było w przypadku I i II wojny światowej z podatków, co musiało spowodować inflację, jako że zaczęto wówczas „drukować” dolary bez opamiętania, a stagnacja, czyli inaczej zastój, to był głównie efekt kryzysu energetycznego, spowodowanego kolejną agresją Izraela na swoich arabskich sąsiadów, co w sumie dało ową inflację połączoną ze stagnacją, czyli inaczej stagflację, a czego najlepszym dowodem było faktyczne bankructwo USA, kiedy to już w roku 1971 prezydent Nixon jednostronnie zlikwidował wymienność dolara na złoto po stałym kursie, jako że gospodarka USA nie była już wówczas w stanie wymienić bezwartościowych de facto dolarów, które wyemitowała ona do tego dnia, na złoto. Tak więc dolar USA jest od roku 1971 bezwartościowy, a to, że można za niego wciąż jeszcze coś kupić, wynika tylko z tego, że ludzie muszą się posługiwać w praktyce gospodarczej jakąś walutą, nawet wtedy, gdy jest ona bezwartościowa. Ponieważ każdy kraj bądź ich grupa (np. Strefa Euro) emituje dziś bezwartościowy pieniądz, to taki kraj czy też ich grupa jest przecież z definicji bankrutem. Ale ponieważ bankrutami są dziś praktycznie wszyscy, to ten system wciąż funkcjonuje, ale oczywiście tylko do czasu kolejnej rewolucji.
3. Lata rządów Mitterranda przypadły na kryzysowe na całym świecie lata 1980., a więc nic dziwnego, że musiał on ograniczyć wydatki państwa w sytuacji, gdy drastycznie spadło tempo wzrostu PKB we Francji i zmalały także wpływy z podatków.
4. Dalej – składka emerytalna w jedynym realnie funkcjonującym systemie emerytalnym, czyli opartym na tzw. solidarności pokoleń, służy do finansowania emerytur obecnych emerytów, a przyszłe emerytury finansowane mogą być tylko z przyszłych dochodów państwa. Budżet państwa to nie jest bowiem wielokrotnie powiększony budżet gospodarstwa domowego, tak samo jak wielki statek pasażerski, zabierający na pokład tysiące, osób nie jest tylko powiększoną tysiące razy jednoosobową łódką. Państwo nie może bowiem odłożyć pieniędzy na przyszłość – może ono tylko inwestować i zachęcać do inwestowania w przemysł, górnictwo i rolnictwo, czyli w produktywne gałęzie gospodarki, aby mogły one w przyszłości produkować tyle, aby zaspokoić także potrzeby przeszłych emerytów. Emeryt bowiem, tak naprawdę, nie potrzebuje pieniędzy, a tylko dóbr materialnych, a większości z nich nie da się przecież długo magazynować, szczególnie zaś żywności. Błędem (neo)liberałów jest więc to, że wmawiają oni nam, że możemy odłożyć na starość, gdy tymczasem realna wartość naszych oszczędności zależy tylko i wyłącznie od wydajności gospodarki w przyszłości, czyli w czasach, kiedy przejdziemy na emeryturę Tragedią jest zaś, że ten oczywisty błąd powielają i to bezkrytycznie nawet profesorowie ekonomii. 🙁
5. Demografia nic tu nie ma do rzeczy, jako że na skutek postępu technicznego (szczególnie zaś automatyzacji, w tym komputeryzacji i robotyzacji oraz zastosowania sztucznej inteligencji czyli AI) szybko rośnie wydajność pracy a tym samym potrzeba jest coraz mniej ludzi aby wytworzyć coraz więcej towarów. Nie potrzeba nam więc będzie więcej ludzi w przyszłości, a tylko mniej, gdyż z każdym rokiem mamy, szczególnie w bardziej rozwiniętych państwach, coraz wyższe bezrobocie technologiczne. Oficjalne statystyki bezrobocia nie obejmują przecież osób, które choć są formalnie zatrudnieni w urzędach czy usługach niematerialnych, to nic nie produkują, a więc są oni takim samym obciążeniem dla gospodarki jak dzieci, emeryci, niezdolni do pracy inwalidzi i bezrobotni.
6. Podatki są zaś niezbędne aby utrzymać państwo, a Fichte już w roku 1800 napisał w „Der geschlossene Handelsstaat“ (po polsku „Zamknięte państwo handlowe” w „Zamknięte państwo handlowe i inne pisma”, tłum. Paweł Dybel i inni, wyd. Aletheia, Warszawa 1996) że:
– najważniejszą rzeczą jest zabezpieczenie ludziom własności dóbr konsumpcyjnych i pracy, a może to uczynić jedynie państwo, jako że tylko ono jest w stanie kontrolować przemysł i handel i tym samym utrzymać w nich równowagę,
– ponieważ wszelakie stosunki z zagranicą uniemożliwiają powyższe, to muszą one być wykluczone,
– to zamknięcie państwa, odcięcie go od reszty świata, zabezpiecza także kraj przed złymi wpływami z zagranicy, utrwala charakter narodu i tym samym zabezpiecza mu dobrą przyszłość (Władysław Tatarkiewicz „Historia filozofii” tom II Warszawa: Czytelnik 1947 s. 287).
7. Każdy z nas jest więc uzależniony od państwa, a najbardziej zaś najbogatsi, gdyż tylko dzięki klasowemu, kapitalistycznemu państwu są oni w stanie utrzymać swoje majątki i swoje życie. Upadek państwa oznaczał by przecież na samym początku rozgrabienie tych bogactw i przy okazji wymordowanie bogaczy, na początek przez ochroniarzy, którzy oficjalnie mają za zadanie strzec te majątki. Tak więc istnienie państwa i podatków jest najbardziej w interesie najbogatszych a polecam to uwadze (neo)liberałów, takich jak Pan Krzysztof Mazur, którym wydaje się, że państwo i podatki to jest samo zło, a przecież to najbardziej w ich własnym, egoistycznym interesie leży, aby państwo i podatki jak najdłużej istniały. 
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl